Mur.
Ogromny.
Potężny.
Wyniosły.
Znany każdemu ze strasznych opowieści matek, babek i opiekunek.
Zresztą sztuczkę tą nie raz stosowałam i ja, ku przestrodze wychowanków sierocińca. Skrajne przypadki gdy nie mogłam uspokoić swojej grupy podopiecznych, zmuszały mnie do opowiadania zmyślonych historii „O potworach zza muru".
Sama nawet nie wiedziałam co kryje.
Do dziś.
Herbsss ©
2016
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz